Jaki był Rzym za czasów Caravaggia? Miasto lepiło się od potu, krwi i farb, a bogactwo pałaców i złoto kościołów sąsiadowało z zatęchłymi zaułkami, w które nie zapuszczał się nikt rozsądny. Stolica Świata, Wieczne Miasto… nigdzie tak jak tam profanum zuchwale nie przenikało się z sacrum, najpodlejsze trunki z mszalnym winem, a wszechobecna śmierć z pełnią hedonistycznego życia. Wybierz sobie coś na miejskim targowisku: może chleb, może brudną miłość. Albo lepiej – kupisz jakiś obraz czy odkupisz własne grzechy? Stać cię na to?
Michelangelo Merisi da Caravaggio – człowiek z krwi i kości, artysta złożony z samych sprzeczności, który przeszedł do historii nie tylko dzięki genialnemu, niezwykle odważnemu, wyprzedzającemu swoje czasy malarstwu. To z nim przemierzamy gwarne place i tłoczne ulice, to jego oczami, dłońmi i ustami poznajemy wdzięki kurtyzan, to za niego się modlimy, to jego przeklinamy, podziwiamy, nienawidzimy, kochamy. I dokładnie tak jak on czujemy tę niewidzialną, niepokojącą, gęstą obecność – aniołów, diabłów, demonów i wszystkich świętych. Nie uciekniemy też przed tą jedną, jedyną, przez jego obraz na wieki uświęconą: Leną – muzą i wskrzesicielką, która o ukochanym zwykła mówić, że „jest jak choroba”.
Osoby zainteresowane ofertą mogą zgłaszać chęć udziału w spektaklach telefonicznie: 507 944 552 (SMS lub vlog) lub e-mailowo: k.rogowska@teatrslaski.art.pl.